KULT MB ZWYCIĘSKIEJ

Jana III Sobiesjiego porównywano do cesarza Konstantyna. W dowód szacunku, czci i wdzięczności dla króla polskiego, w dziesiątą rocznicę odsieczy wiedeńskiej postanowiono ze zdobycznych tureckich armat odlać jego pomnik i postawić w Rzymie na Kapitolu. Niektórzy ubolewali jednak, że nie udało się znaleźć miejsca godniejszego, a za najwłaściwsze uważali przedsionek bazyliki św. Piotra, gdzie stał posąg cesarza Konstantyna. Jeden z orędowników idei tego pomnika tak łączył obu znakomitych wodzów: Constantinus dedit, Ioannes servavit. – Dał Konstantyn, ocalił Jan. Pomnik ten nigdy nie powstał. Jest jednak w Rzymie budowla, którą wzniesiono w 1738 r., w pięćdziesiątą rocznicę bitwy pod Wiedniem: kościół Najświętszego Imienia Maryi (Santissimo Nome di Maria). Stoi on tuż obok kolumny Trajana, z której spogląda ku bazylice watykańskiej święty Piotr. Fasada kościoła Santissimo Nome di Maria jest zwrócona ku forom cesarskim, których kompleks tworzą: forum Pokoju, Nerwy, Cezara, Augusta i Trajana. Starożytni Rzymianie ozdobili je trofeami zdobytymi na wrogach, podziwianymi jako pamiątki wielkich zwycięstw ich wodzów. Koniec osi forów cesarskich wyznacza kościół – pomnik bitwy od Wiedniem.

2009-01-08, Anna Wojciechowska
https://www.wilanow-palac.pl/in_hoc_signo_vinces_pod_tym_znakiem_zwyciezysz.html

Muzeum w Nieborowie i Arkadii wspólnie z Fundacją Trzy Trąby zaprezentowały od 15 czerwca do 15 września 2019 r. wystawę „Sobiescy i Radziwiłłowie. Strażnicy Wizerunku Maryjnego”, która ukazała szereg przedmiotów związanych z bitwą wiedeńską 1683 roku. Wśród nich znalazła się najcenniejsza pamiątka rodzinna – obraz Matki Boskiej znaleziony podczas Odsieczy Wiedeńskiej w 1683 roku. Obraz Matki Boskiej pokazywany był jedynie w 1883 i 1983 roku, podczas dwóch wystaw w Krakowie upamiętniających okrągłe rocznice wiktorii wiedeńskiej. Według źródeł historycznych obraz ten został znaleziony w 1683 r. przez hetmana wielkiego koronnego Stanisława Jabłonowskiego, podczas Odsieczy Wiedeńskiej i od razu uznany został przez króla Jana III Sobieskiego za symbol zwycięstwa nad armią turecką. Napisy w banderolach trzymane przez anioły, odnoszące się do imienia króla (In hac Imagine Mariae Victor ero Ioannnes (W tym obrazie Maryi ja Jan będę zwycięzcą) oraz In hac Imagine Mariae Vinces Ioannes (W tym obrazie Maryi zwyciężysz Janie)), spotęgowały przeświadczenie Sobieskiego o boskiej opiece. Przekonanie to monarcha wskazał, pisząc „na gorąco” do Marii Kazimiery 17 września 1683 r.: „Obraz tu jeden cudownym dosyć sposobem dostał mi się”. Historię malowidła zrelacjonował na piśmie w 1730 r. królewicz Jakub Ludwik Sobieski, na prośbę swej córki, Marii Klementyny; relację tę znano z dwóch egzemplarzy, znajdujących się w Watykanie i (do 1939 r.) w Archiwum Radziwiłłowskim w Warszawie. Ten niepozorny wizerunek maryjny, od początku otoczony przez Jana III kultem, był jedną z najcenniejszych zdobyczy, jaką król przywiózł spod Wiednia. Po śmierci wnuczki Jana III Sobieskiego, Marii Karoliny de Bouillon w 1740 r., spuściznę Sobieskich odziedziczył Michał Kazimierz Radziwiłł, zwany Rybeńko, wnuk Katarzyny Sobieskiej, siostry Jana III. Stał się on pierwszym strażnikiem pamięci królewskiego rodu. Zapewne zdawał sobie sprawę z wagi dziedzictwa Żółkiewskich i Sobieskich, które przynosiło Radziwiłłom chwałę, ale też nakładało na nich pewną odpowiedzialność po wymarciu potomków króla Jana III. Do najcenniejszych pamiątek odziedziczonych po królu należał obraz Matki Boskiej spod Wiednia. Rybeńko urządził kaplicę dla obrazu w części skrzydła zamku nieświeskiego i przykazał swoim następcom, by modlili się właśnie przed tym wizerunkiem oraz strzegli go bardziej niż jakiegokolwiek innego skarbu. Z czasem zaczęto nazywać obraz Matką Boską Nieświeską lub Radziwiłłowską. Dzieło przetrwało na zamku najazd Rosjan na Nieśwież w czasie, gdy syn Rybeńki, Karol Stanisław, zwany Panie Kochanku, przystąpił do konfederacji barskiej. Przetrwał także, kiedy Rosjanie kolejny raz złupili zamek w roku 1812, po tym jak Dominik Radziwiłł, bratanek Panie Kochanku, wstąpił – będąc poddanym cara – do armii napoleońskiej. Przez następne stulecie obrazem opiekowały się kolejne pokolenia Radziwiłłów. W 1939 roku przed niechybnym zniszczeniem obraz uratowała Anna Engelgard, opiekunka dzieci ostatniego ordynata nieświeskiego, Leona Radziwiłła. Po wojnie przywiozła obraz do Warszawy i przekazała go bratanicy Leona, Izabelli Radziwiłłowej, zwanej w rodzinie Balalą. W obecnym pokoleniu strażnikami obrazu są Maria Anna i Maciej Radziwiłłowie. Niezwykła historia jednego obrazu splata ze sobą wiele wątków historii. Był on symbolem zwycięstwa, relikwią, która przypominała chwalebne czyny przodków, łączyła pokolenia, odnosząc się do prawdziwych i trwałych wartości. Dla społeczeństwa pozbawionego ojczyzny był nadzieją na odzyskanie wolności. Matka Boska Sobieska, Radziwiłłowska, Nieświeska, dla każdego swego „strażnika” miała podobne znaczenie, które nie zmieniło się mimo upływu ponad 300 lat.

Artykuł powstał we współpracy z Fundacją XX. Czartoryskich.
Żródło: Tekst: Łukasz Rusiniak, Monika Antczak

https://www.waszaturystyka.pl/nieborow-sobiescy-i-radziwillowie-straznicy-wizerunku-maryjneg

Świątynia pod wezwaniem Matki Boskiej Zwycięskiej, zapewne drewniana, stanęła już 3 czerwca 1668 r.2, a z czasem obok niej powstał także budynek klsztorny. Murowany kościół wystawiono jednak dopiero w l. 1727 - 1742, a piękną fasadę autorstwa Efraima Schrögera otrzymał trzydzieści lat później, bo w 1760 r. Prawdopodobnie już w l. 60-tych XVII w zakreślono teren dziedzińca świątynnego lub inny obszar przeznaczony na pochówki zakonników. W okresie wojen napoleońskich klasztor służył jako koszary wojsk francuskich (znanych skądinąd, że nie jeden dom do ruiny doprowadzili). Stan zabudowań kościelnych był ponoć tak katastrofalny, że w marcu 1818 r. rozpoczęto ich rozbiórkę. W miejscu tym w l. 1820-1824 r. stanęła siedziba Towarzystwa Przyjaciół Nauk (tzw. Pałac Staszica), ktorej autorem był znany architekt Antonio Corazzi. Kościół został zbudowany w miejscu lub też w jego obręb włączono tzw. Kaplicę Moskiewską. Wystawiona ona została sumptem Zygmunta III Wazy w 1620 r. i złożóno w niej zwłoki carów Szujskich, zmarłych w polskiej niewoli. Tymczasem w dokumentach sejmu z 1676 r. zatwierdzających fundację klasztoru dominikanów zlokalizowano ją "na Krakowskim Przedmieściu p r z y [podkreśl. Sowa] Kaplicy Moskiewskiej" - S. Szenic, J. Chudek, Najstarszy szlak Warszawy : Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, Aleje Ujazdowskie, Warszawa 1955, s. 265-266. http://cmentarium.sowa.website.pl/Cmentarze/CmWZ_18.html

Klasztor Matki Boskiej Zwycięskiej (port.Convento de Santa Maria da Vitória), zwany często Klasztorem w Batalha, to jeden najwspanialszych przykładów architektury i sztuki gotyku w Portugalii. W roku 1983 wpisany został na listę światowego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego UNESCO. Budowę zespołu klasztornego zainicjował król Jan I, w podzięce za pomoc Matki Boskiej i zwycięstwo w bitwie pod Aljubarrotą. Budowę rozpoczęto w roku 1385. Trwała blisko 150 lat i kolejni władcy odciskali na klasztorze swoje ślady, dobudowując nowe budynki lub przebudowując istniejące. Wraz z klasztorem powstała miejscowość Batalha (port. batalha – bitwa). W 1388 roku klasztor został oddany dominikanom, którzy zachowali go aż do kasaty klasztorów w Portugalii w roku 1834. Wielki projekt architektoniczny, jakim była budowa klasztoru, służył przede wszystkim demonstracji królewskiej potęgi. Stał się symbolem zapoczątkowanej przez Jana I dynastii Aviz i nowej epoki w historii Portugalii. Klasztor uważany jest za wzorcowy przykład połączenia architektury angielskiego gotyku i elementów rodzimego stylu manuelińskiego.

Św. Noniusz od św. Maryi był portugalskim bohaterem narodowym. Pochodził z bogatego rodu rycerskiego. Jako wódz naczelny obronił Portugalię przed naporem wojsk kastylijskich. Po śmierci żony pozostał w stanie bezżennym, a w 1423 r., rozdawszy posiadane dobra, wstąpił do założonego przez siebie klasztoru karmelitów, pozostając do końca życia na własne życzenie bratem zakonnym. Zmarł w Lizbonie. W 1918 r. Benedykt XV uznał go za błogosławionego z uwagi na kult utrzymujący się od niepamiętnych czasów.

Bitwa pod Aljubarrota – starcie zbrojne pomiędzy wojskami portugalskimi króla Jana I Wielkiego a armią Jana I Kastylijskiego, które miało miejsce 14 sierpnia 1385 r. w pobliżu miejscowości Aljubarrota

Marcin Pielesz: Lepanto 1571. Różańcowe zwycięstwo. Kraków 2017, s. 144-145. W literaturze pojawiają się wzmianki o ustanowieniu przez Piusa V święta Matki Bożej Zwycięskiej na dzień 7 października dla upamiętnienia zwycięstwa pod Lepanto. Otóż, jak wvjaśnia dominikanin, o. Bogusław Kochaniewicz: (…) papież Klemens VIII, potwierdzając swoim autorytetem święto różańca ustanowione przez Grzegorza XIII i celebrowane w pierwszą niediielę października, nakazał napisać in publicis Ecclesiae tabulis, że dnia siódmego października, (należy obchodzić] Commemoratio sanctae Mariae de Victoria. które ustanowił papież Pius jako doroczne wspomnienie wspaniałego zwycięstwa floty chrześcijańskiej odniesionego w tym dniu nad Turkami. dzięki pomocy Bożej Rodzicielki. (...) Z tekstu jasno wynika, że papież dominikanin ustanowił wspomnienie Matki Bożej Zwycięskiej dla upamiętnienia zwycięstwa pod Lepanto, a nie, jak dotąd sądzono, święto różańca. Tekst dominikańskiego oficjum, zawarty we współczesnym brewiarzu dominikańskim, pochodzi z roku 1756, kiedy uzyskał on aprobatę papieża Benedykta XIV. W tekście odnajdujemy commemoratio Sanctae Mariae ad Victoriam. Zatem wydaje się, że dominikanie, począwszy od 1756 roku, uważali, że zwycięstwo pod Lepanto zostało upamiętnione liturgicznym wspomnieniem Matki Bożej Zwycięskiej". Jakie święto było więc celebrowane na samym początku: wspomnienie Matki Bożej Zwycięskiej czy też święto różańca Matki Bożej? I w jaki sposób powstała tradycja czczenia Matki Bożej Zwycięskiej, i dlaczego właśnie ona została przypisana Piusowi V? Jak dalej wyjaśnia o. Kochaniewicz, forma; Beata Virgo Maria ad dicta Victoria bardzo łatwo mogła się przekształcić w sformułowanie Beata Virgo Maria de Victoria. Ten pierwszy tytuł zawarty jest w bulli papieża Grzegorza XIII Monet Apostolus: quas per intercessionem Beatissimae Virginis Mariae ad dictam Victoriam conseąuendam multum profuissepie credendum est. Święto różańca Błogosławionej Dziewicy Maryi zostało ustanowione dla upamiętnienia zwycięstwa odniesionego dzięki wstawiennictwu Matki Bożej, nie można więc wykluczyć obecności dwóch tytułów maryjnych odnoszących się do tego samego wydarzenia: Matka Boski Różańcowa i Matka Boska Zwycięska. Oba tytuły mogły być używane zamiennie, niemniej jednak należy pamiętać, że w dokumentach papieskich pojawia się wyłącznie jeden tytuł maryjny związany ze zwycięstwem pod Lepanto: Rosarium Virginis Mariae.

MBZKyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson,

Chryste, usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas,
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu święty, Boże, zmiłuj się ...
Św. Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się ...

Obecny w kapliczce obraz Maryi jest kopią obrazu stworzonego w końcu dziewiętnastego stulecia przez malarza Crosio. Pierwotnie obraz ten nosił tytuł Ucieczki grzeszników. Zrządzeniem Bożej Opatrzności obraz ten został przeniesiony z końcem kwietnia 1915 r. z Freiburga w Breisgau do Szensztatu i umieszczony nad ołtarzem sanktuarium. Obraz odzwierciedla głęboką więź Chrystusa i Maryi. Także zadanie Maryi jako Matki i Wychowawczyni w dzisiejszych czasach jest w tym obrazie zawarte przez to, że Jej pełne miłości oczy są wciąż zwrócone na tego, kto na ten obraz spogląda.

Obraz Matki Bożej Zwycięskiej (o wymiarach 275x125 cm), znajdujący się bazylice oo. Salezjanów w Czerwińsku, namalował w 1612 roku Łukasz z Łowicza. Jest on kopią rzymskiego wizerunku Salus Populi Romani. Namalowany został na płótnie naklejonym na dębową deskę. Wizerunek przedstawia Maryję z Panem Jezusem na lewej ręce. Maryja ma twarz ciemną i poważnymi oczami wpatruje się w modlącego się doń pielgrzyma. Dzieciątko ma cerę jaśniejszą od swej Matki, bujne włosy okalają twarz. Prawą rączkę, w której trzyma berło, wznosi w geście błogosławieństwa. W roku 1648 obraz ogłoszono wizerunkiem cudownym. Koronował go 6 września 1970 r. Stefan kard. Wyszyński, prymas Polski. Modlili się tu m.in. Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski.

Znak - popularny typ przedstawień Bogurodzicy, wynikający z najważniejszego proroctwa Izajasza (Iz 7,14): "Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel". Przedstawia Bogurodzicę z podniesionymi rękoma (Orantka), niosącą na piersi obraz Chrystusa Emmanuela (zwykle w okrągłym medalionie). Centralnym tematem tego przedstawienia jest Wcielenie Syna Bożego. Przedstawienia Bogurodzicy typu "Znak" rozpowszechniają się w XI-XII w. w sztuce bizantyjskiej (Nikopoia, Platytera) i staroruskiej. Jednakże sama nazwa "Znak" znana jest tylko na Rusi i związana z tekstem starotestamentowego proroctwa Izajasza ("Pan da wam znak..."). Z ikon tego typu na Rusi bardzo znana jest ikona nowogrodzka "Bogurodzica Znaku"

Kyriotissa - jeden z ikonograficznych typów przedstawiania Bogurodzicy, stojącej i trzymającej przed sobą medalion z popiersiem Chrystusa. Ten typ przedstawienia zwany był także Nikopoia - ukazanie Matki Boskiej Zwycięskiej.
Najstarsze wizerunki Maryi pochodzą z II w. - orantka, symbolizująca Kościół lub Maryja siedząca z Dzieciątkiem na kolanach.  Maryjne typy ikonograficzne wykształciły się w VI w., na wschodzie w sztuce bizantyjskiej. Nazwy ich pochodzą od ikon z kościołów Konstantynopola:

Wszechmogący Boże, Ty Najświętszą Maryję Pannę, nazwaną w tym Cudownym Obrazie Panią Zwycięską, dałeś jako obronę wszystkim, którzy Ją wzywają: użycz nam łaski, abyśmy na Jej wstawiennictwem byli mocni w wierze, stali w nadziei i wytrwali w miłości.  Przez Chrystusa Pana naszego.  Amen.

Matka Boska Zwycięska, króluje w Brdowie ponad 570 lat. Jej wizerunek został namalowany na życzenie Władysława Jagiełły i znajdował się w jego namiocie, podczas bitwy pod Grunwaldem w roku 1410. Jedna z legend mówi że MB Zwycięska ma twarz św. Jadwigi Andegaweńskiej - pierwszej żony Władysława Jagiełły. W roku 1436 król Władysław Warneńczyk istniejącą parafię przekazał ojcom paulinom, z Jasnej Góry. Podarował im także obraz Matki Bożej.

Wspomnienie Matki Bożej Różańcowej czczone jest 7 października. Dzień ten jest rocznicą bitwy pod Lepanto, w której państwa Świętej Ligi skupione wokół Państwa Kościelnego pokonały flotę Imperium osmańskiego 7 X 1571 r. Papież Pius V ogłosił w 1572 roku ten dzień świętem Matki Bożej Zwycięskiej. Rok późnej, decyzją papieża Grzegorza XIII zmieniono nazwę na Święto Różańca. Papież Klemens XII W 1716 roku nakazał świętowanie tego dnia Kościołowi na całym świecie, jednocześnie przeniósł świętowanie tego dnia na pierwszą niedzielę października. W 1913 roku Pius X przywrócił wspomnienie MB Różańcowej na 7 października.

Pewnego dnia zobaczyłam, jak Tatuś wszedłszy do pokoju Marii, gdzie leżałam w łóżku, podał jej z wyrazem ogromnego smutku kilka złotych monet i polecił, by napisała do Paryża zamawiając Msze św. u Matki Bożej Zwycięskiej z prośbą o uzdrowienie jego córeczki. Ach! jakże byłam wzruszona patrząc na tak wielką Wiarę i Miłość mego kochanego Króla! Chciałam móc mu powiedzieć, że będę zdrowa, ale dość już było złudnych radości; moje pragnienia nie mogły zdziałać cudu, a jedynie cud mógł mnie uzdrowić... Trzeba było cudu i cud ten uczyniła Matka Boża Zwycięska.

Do Paryża przybyliśmy rano i zaraz zabraliśmy się do zwiedzania go. Drogi Ojczulek niemało się natrudził, by tylko sprawić nam przyjemność, toteż niebawem oglądnęliśmy wszystkie cuda stolicy. Jeśli chodzi o mnie, to znalazłam tylko jeden jedyny, który mnie zachwycił, a była nim: "Matka Boska Zwycięska" (10). Ach! tego, co przeżyłam u Jej stóp, nie potrafię wyrazić... Łaski, jakich mi udzieliła, poruszyły mnie tak głęboko, że jedynie łzami mogłam wypowiedzieć moje szczęście, podobnie jak w dniu pierwszej Komunii św.... Najświętsza Panna dała mi przeświadczenie, że to naprawdę Ona uśmiechnęła się do mnie. Zrozumiałam, że czuwa nade mną, że jestem Jej dzieckiem, pojęłam też, że nie mogę Jej dać nic więcej, ponad to, by nazywać Ją "Mamusią", które to imię wydawało mi się tkliwsze niż imię "Matka"... Z jakąż żarliwością prosiłam Ją, by mnie nieustannie strzegła i wkrótce ziściła moje marzenie o ukryciu się w cieniu Jej dziewiczego płaszcza! Ach! to było jedno z mych pierwszych marzeń dziecięcych... Kiedy urosłam, zrozumiałam, że w Karmelu znajdę naprawdę płaszcz Najświętszej Dziewicy, toteż ku tej urodzajnej górze zwracały się wszystkie moje pragnienia...
 

Matko moja, najbardziej wzrusza mnie nowenna, którą odprawiasz do M. B. Zwycięskiej (25), te Msze św., które zamówiłaś, by uprosić moje uzdrowienie. Czuję, że te wszystkie skarby duchowne przynoszą wiele dobrego mojej duszy; na początku nowenny powiedziałam Ci, moja Matko, że trzeba, aby Najśw. Panna albo mnie uzdrowiła, albo raczej zabrała do Nieba, bo wydawało mi się, że to bardzo smutne dla Ciebie i Zgromadzenia, nieść ciężar choroby młodej zakonnicy; teraz jednak zgodziłabym się być chorą przez całe życie, jeżeli miało by to sprawić przyjemność Panu Bogu i zgodziłabym się także na życie bardzo długie; jedyna łasko, której pragną - to umrzeć z miłości.

W 1619 r. przy dzisiejszej ulicy Notre-Dame-des-Victoires założony został klasztor augustianów, którzy w 1629 r. rozpoczęli budowę swojego kościoła. Została ona pobłogosławiona przez arcybiskupa Paryża, a król Ludwik XIII osobiście położył pod nią pierwszy kamień w obecności dworu. On też wybrał patronkę dla kościoła - miał on stanowić podziękowanie Bogu za zwycięstwo nad protestantami w oblężeniu La Rochelle. Kościół został wstępnie oddany do użytku w 1656 r. i konsekrowany dziesięć lat później. Dalsze prace budowlane, mające na celu jego powiększenie, prowadził Sylvain Cartaud, natomiast nad dekoracją malarską pracował Louis-Michel van Loo. Nawa kościelna została poszerzona, całkowicie zmieniono fasadę budynku oraz wzniesiono dach sferyczny nad transeptem.