Rząd planuje, by od 1 września 2026 r. „edukacja zdrowotna” była obowiązkowa - mimo że dziś uczęszcza na nią mniej niż 30% uczniów. Rodzice i pełnoletnia młodzież masowo się wypisują, ale MEN chce zmusić wszystkich do udziału w swojej największej porażce. Choć oficjalnie zapowiada się ograniczenia treści związanych z instruktażem seksualnym, pojawiają się sygnały, że będą one stopniowo przywracane - „małymi krokami”. Nowy przedmiot obejmuje też kontrowersyjne zagadnienia światopoglądowe, które wielu rodziców uznaje za nie do przyjęcia. Całość programu opiera się na wizji człowieka i świata sprzecznej z chrześcijańskimi wartościami i prawem naturalnym (ideologia klimatyzmu, tolerancja dla związków homoseksualnych, oswajanie z rozwodami, aborcją i innymi gorszącymi zjawiskami).
NIE MA JESZCZE ROZPORZĄDZENIA MINISTERSTWA, WCIĄŻ JEST CZAS, ABYŚMY ZAREAGOWALI.
Czas na działanie. Sama krytyka nie wystarczy. Zbieramy podpisy pod petycją „ NIE dla edukacji zdrowotnej”. Można ją podpisać na dwa sposoby:
👉 online:
https://twojepetycje.pl/petycja/nie-dla-edukacji-zdrowotnej-w-szkolach
👉zebrać podpisy na papierowej karcie i odesłać na wskazany adres.
Można zbierać wśród Rodziny, Znajomych, na swojej parafii. Każdy podpis ma znaczenie. Im więcej głosów, tym większa szansa na zmianę. Działajmy teraz – bo do września zostało niewiele czasu. Polskie dzieci są zagrożone…



