Svatý Hostýn słynie z nietypowego wizerunku Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Figura wyrzeźbiona przez Benedykta Edelego, XIX-wiecznego artystę z Brna, znajduje się nad głównym ołtarzem tutejszej bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jej niezwykłość polega na tym, że z dłoni Dzieciątka wychodzą błyskawice skierowane na Mongołów umieszczonych na płaskorzeźbie pod spodem. Jest to nawiązanie do legendy mówiącej o tym, że podczas najazdu mongolskiego z 1241 r. tutejsza ludność schroniła się na hostyńskim wzgórzu, z którego dzielnie odpierała ataki wroga. Lato było upalne i obrońcom szybko zaczęło brakować wody, poprosili więc o pomoc Matkę Bożą. Wtedy stał się cud – pod szczytem wytrysnęło źródełko, zaś w obozie najeźdźców miał powstać pożar wywołany piorunem. Mongołowie stracili wiarę w zwycięstwo i zawrócili w stronę Ołomuńca. Ile w tym prawdy – nie wiadomo […] Pierwsze znane wzmianki o „tatarskiej” legendzie pojawiają się dopiero w źródłach XVII-wiecznych, co zwykło się wiązać z rekatolicyzacją Czech po wojnie trzydziestoletniej. Niemniej pod szczytem faktycznie znajduje się wodna kaplica ze źródełkiem. Przekazy mówią też o tym, że woda ma uzdrawiającą moc.
Stara ikonografia pokazuje jednak, że wcześniej na wzgórzu czczono inny obraz – Matki Bożej Opiekunki, chowającej wiernych pod rozpostartym płaszczem. Być może pierwszą kaplicę postawili tu górnicy wydobywający w hostyńskich górach srebro i żelazo. Pierwotny obraz został jednak zniszczony, gdy właścicielem tutejszych dóbr został luteranin Václav Bítovský. Używany dziś tytuł Zwycięskiej Obrończyni Moraw łączy w sobie niejako dwa wizerunki: ciskane gromy i stopy Maryi oparte na półksiężycu mówią o zwycięstwie, pod swój płaszcz chowa nas jednak Opiekunka i Obrończyni.


